Numer: 1 2 3 4 5
 
 

Pewnego miłego wieczora do Karczmy zapukało kilku strudzonych podróżą podróżników. Świat Galimoru zamienić chwilowo raczyli na warszawskie miasto (to taka mieścina w Kaczylandii), przedmiotem spotkania było wniesienie do Galimoru konkurencji w Karczmie, podniesienie jakości obsługi strudzonych wojowniczek i wojowników poznanie nowych smaków i próby wpłynięcia na zmianę MENU w Galimoryjskiej Karczmie.  Ponadto zaobserwowanie reakcji ludzi nie znających świata Galimoru. Am co widział i zobaczył z nadwornym malarzem uwiecznić się zgodziłem.

Lord JAO

W konkurencyjnej Karczmie na zadupiu :


Dziwne dzieją się pierdoły, na pierwszy rzut oka widać, że kufelki mają niewymiarowe, małe takie jakieś jakby nie wiadomo dla kogo szykowane. Całe szczęście, że piana na piwie trzymała się długo (Dłużej od samego piwa). Wiecznie nam panująca Diablica z ludzką twarzą (Vidette) dość skutecznie spenetrowała miejsce naszego spoczynku. Zerkała to tu, to tam zlustrowała wszystko i prawie wszystkich. Na Barykady pierwszy wziął się nasz buraczek Tom Bombadil, który degustować zaczął jadła podawane tu w obfitych ilościach (Karczmarzu z Galimoru do Ciebie pije - tez masz dawać więcej), na efekty nie trzeba było długo czekać, każdy wie, ze Tom chłop jak dąb gdy syty gadatliwy jakby bardziej i miły, że ho ho. Sprawdza się stare galimoryjskie porzekadło, że woj syty do bitki mniej skory. Bacznie obserwując degustatora bart666, Czege i Lord JAO zapijali się piwem (ja to wiem, że z Bimbrowni było). Nad wyraz dużą skłonnością do degustacji wykazał się  Estraven  wręcz przeciwnie do  Veroni'ego  jakby biedaczek chory był, albo stężenie krwi w alkoholu jeszcze nie właściwe było. W spóźnieniu swoim sztukę (przez małe "sz") pokazał Khayman, który z mapą i strzałkami na niej ręcznie narysowanymi dotarł do nas i ochoczo począł testować ichniejszego karczmarza. Juz na wejściu zadął: Karczmarzu jakie wieści? O rzucaniu hreh nie wspomnę przez sympatie do chodzącej tarczy w krótkiej spódniczce. Po rozeznaniu się w MENU zapodał sobie mięsiwa smacznego (Do Galimoru takie trzeba wprowadzić). Aleśmy się nagadali, kuflami postukali jak nigdy dotąd w Galimorze, cud, że żaden uszczerbku nie doznał, co gorsze żaden też łupem naszym się nie stał (jak to się mogło stać - to ja nie wiem). Wśród wielu ważkich słów, które tego dnia padły przy stole, bo pierdół było co nie miara, dokonała się publiczna prezentacja na piersi Lorda JAO Zbroja Bogów Galimoru (ofiar w ludziach nie było). Podziw wielki ona wzbudziła, do dnia dzisiejszego ślady po łapach jeszcze noszę z dumą, bo nie byle kto zbroi mojej dotykał. Show, które się odbywało okraszone było trupą jakiś marnych grajków, którzy długo krytyki w Galimorze by nie znieśli, szarpali, dmuchali, ciągnęli a w ucho jak nie wpadało tak nie wpadało. Bystre oko oglądających malunki wykonane za pewno zauważy drugą mniej znana Galimorowi białogłowę, zapewniam, że wnosi ona wielki wkład w rozwój i stabilizację naszego świata. Ona to dzielnie dzień po dniu masuje obolałe plecki naszego Toma, będąc mu sterem, okrętem, żona i kochanką w jednym (taki z niego farciarz). My tu Gadu Gadu a nie uwierzycie, już północ dobijała aż tu nagle zza węgła twarzom naszym ukazała się jak najmroczniejsza zjawa postać Alamar'a. Ten gościu to ma farta, przecież mogliśmy w tym czasie rozbijać stołki i ławy w innym miejscu. Rad byliśmy, że i on odszukał nas w tej kryjówce, bo po co ściemniać, że ostatni najdłuższą kolejkę stawiają. Każdy jak prawie widać odczuł na sobie czułości Diablicy Vidette, które to do dnia dzisiejszego z wrażeniem wielkim wspominam. Kto nie był, niech żałuje, kto mógł być a nie był - jego strata.
Jak mniemam niebawem kolejne spotkanie przy świecach w mroku realnego świata.
PICT2090.JPG
PICT2090.JPG
PICT2091.JPG
PICT2091.JPG
PICT2094.JPG
PICT2094.JPG
PICT2095.JPG
PICT2095.JPG
PICT2097.JPG
PICT2097.JPG
PICT2099.JPG
PICT2099.JPG
PICT2100.JPG
PICT2100.JPG
PICT2101.JPG
PICT2101.JPG
PICT2103.JPG
PICT2103.JPG
PICT2104.JPG
PICT2104.JPG
PICT2105.JPG
PICT2105.JPG
PICT2107.JPG
PICT2107.JPG
PICT2111.JPG
PICT2111.JPG
PICT2112.JPG
PICT2112.JPG
PICT2113.JPG
PICT2113.JPG
PICT2114.JPG
PICT2114.JPG
PICT2116.JPG
PICT2116.JPG
PICT2123.JPG
PICT2123.JPG
PICT2124.JPG
PICT2124.JPG
PICT2125.JPG
PICT2125.JPG
PICT2128.JPG
PICT2128.JPG
PICT2129.JPG
PICT2129.JPG
PICT2131.JPG
PICT2131.JPG







Pergamin:
1 2 3 4

Nakład: